środa, 8 lipca 2015

Rozmowa z Przemysławem Karwowskim, scenografem TLiA w Łomży



-Jakie są podstawowe rodzaje lalek?
-Po pierwsze pacynka,  lalka którą się wkłada na dłoń, coś w rodzaju rękawiczki. Druga jest kukła, czyli po prostu lalka na kiju, najprostsza. Następna jest sycylijka, gdzie pręt lub kij jest wbity „od góry”. Myślę, że w naszym magazynie teatralnym  jest  stosunkowo najwięcej takich lalek. Najbardziej skomplikowana jest marionetka, którą porusza się za pomocą sznurków. Poza tym jest jeszcze jawajka, w jej przypadku rękę wkłada się do środka, ma więcej możliwości ruchu, nie spotyka się jej często.
-Jak długo można robić, na przykład marionetkę?
-Marionetka jest w zasadzie najtrudniejsza, trzeba ją najpierw zaprojektować, następnie wyrzeźbić, pomalować i dołączyć sznurki. Gdybyśmy się skupili tylko na jednej, no może byśmy byli w stanie ją zrobić w ciągu dwóch tygodni. Przeważnie nad scenografią do jednej sztuki pracujemy od dwóch do czterech miesięcy.
-Skąd czerpie Pan inspirację, aby stworzyć takie małe cuda?
-Po pierwsze scenariusz przedstawienia, zwykle po nim rodzi się już jakaś myśl  w głowie. Po drugie, reżyser również ma już swoją wizę. Można się także odnosić do literatury.  Jeśli sztuka dzieje się w konkretnych czasach, to możemy wzorować się na tamtejszej modzie, stylu ubierania poszczególnych warstw społecznych.
-Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Julka, lat 14


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz